Wiele słyszy się w ostatnich czasach o ofertach last minute.
Doskonale kojarzymy je z wielkich szyldów reklamowych, umieszczanych nad biurami podróży, czy lotniskami oraz dworcami autobusowymi i kolejowymi. Nazwa ta wzięła się z języka angielskiego i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „ostania minuta”. Jak nie trudno się domyślić, chwyt ten ma sprowokować odbiorcę do wykupu wycieczki, której cena jest o wiele niższa, ponieważ wylot, czy wyjazd ma miejsce w ciągu kilku najbliższych dni. Jest to idealne rozwiązanie dla tych, którzy mają wolną rękę co do wyboru urlopu i mogą go wziąć wręcz „na telefon”. Wtedy mogą wypocząć kilka dni prawie za bezcen na tropikalnych wyspach, czy zagranicznych kurortach. Z tego typu ofert niemałe korzyści czerpią również sami organizatorzy. Podpisują oni bowiem zazwyczaj umowę z noclegowniami, w której zawiera się określona z góry liczba osób, potrzebna do realizacji wycieczki. W przypadku kiedy nie zostanie ona zrealizowana biuro podróży i tak musi zapłacić za niewykorzystane miejsca. Organizowanie ofert „last minute” jest doskonałym sposobem na to, aby organizatorzy wycieczek nie zbankrutowali i nie ponosili zbędnych kosztów. Może dużo na tym nie zarobią, ale liczy się fakt, że na pewno nie będą stratni.
Kontakt | Copyright @ 2010 Wakacje